11 września, niemal w samo południe, dyżurny jarocińskiej komendy poinformowany został o nietrzeźwym kierowcy jadącym z Jarocina w kierunku Siedlemina. Kobieta jadąca za mężczyzną informowała policjantów o jego aktualnym miejscu przejazdu aż do miejsca zatrzymania się w Siedleminie na ul. Głównej.
Gdy na miejsce dojechali policjanci zastali tam zgłaszającą, oraz niechlubnego bohatera tego zdarzenia siedzącego na miejscu kierowcy w swoim samochodzie.
Jak ustalili mundurowi kobieta zwróciła na mężczyznę uwagę już w Jarocinie gdy odjeżdżając z parkingu jednego z marketów najpierw wjechał w trawnik, a następnie po wyjechaniu na drogę jechał całą jej szerokością. Kobieta będąc cały czas w kontakcie z dyżurnym jarocińskiej komendy jechała za Oplem. Mężczyzna ostatecznie zatrzymał się na parkingu przy sklepie na ul. Głównej w Siedleminie.
Policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości 45-latka. Wykazało ono, że mężczyzna kierując samochodem miał w swoim organizmie 2,85 promili alkoholu. Skrajnie nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany, a samochód, którym podróżował zabezpieczony na parkingu. Nieodpowiedzialnego kierowcę czeka rozprawa sądowa. Zgodnie z prawem grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności i utrata uprawnień do kierowania na co najmniej 3 lata. Ponadto za jazdę na „podwójnym gazie” sąd może orzec wobec niego wysokie świadczenie finansowe.





















